1. Feralny wypadek
Był zwyczajnym młodzieńcem. Jak każdy miał swoje nałogi, słabości i problemy z którymi się borykał oraz myśli, które nie dawały mu spokoju. Nie żeby miał depresję, ale często myślał o śmierci, która na każdego czeka. Gdy spełniał swoje pasje, dni upływały mu pięknie, ale też i szybko, co przerażało go bardzo, gdyż tym samym zbliżał się coraz prędzej do swego końca. Gdy spędzał czas nic nie robiąc, również wydawało się podobnie. Niby czas leciał wolniej, ale myśli były coraz czerniejsze. Mimo to robił swoje. Uczył się, bo wiedział, że musi, mimo że nie widział w tym głębszego sensu. Chciał odbić z tego kursu, który każdy ma obrany od dzieciństwa, nie chciał iść za owcami. Rodzice się nim nie interesowali. Mieli swoje zajęcia, nikt nie wiedział jakie. Nikt nie wiedział także ile dokładnie lat miał ów chłopiec i jakie miał imię. Dlatego jego zgraja zwykła nazywać go Grzybem, ot tak. Przyjęła się łacińska odmiana: boletus, czyli zwyczajnie Bolek. Męczyła ich szkoła, codzienna rutyna i brak satysfakcji ze wszystkiego. Dlatego pewnego dnia rzucili propozycję.- Ty! Pieczarka! - krzyknął jeden - Jutro zbieramy się w kupę i jedziemy
Dodano: 15 lutego 2018, 19:45