Ziemia Pszemka
Uśmiechem zdobywać świat

Czerwiec 2016 bh

Dziwny przybysz

   Po długiej nieobecności spowodowanej brakiem zleceń Detektyw Edward Wstążka postanowił zamknąć swą agencję detektywistyczną ,,Zielone trzewiki". Rozważał to już dość długo, ale teraz był już pewny i stwierdził że ma dostatecznie dużo lat aby udać się na zasłużoną emeryturę.
Wydawałoby się, że to już koniec przygód naszego przesympatycznego staruszka. Mężczyzna zalał sobie wrzątek gorącą wodą i spijał pyszną malinową herbatę, siedząc na kanapie w salonie. Był smutny, ale wiedział, że nic nie trwa wiecznie. Nie miał dzieci. Z żoną wielkrotnie się o nie starali, ale ostatecznie podjęli decyzję życia we dwójkę. A szkoda, bo mógłby przekazać agencję np. swojemu synowi.
- Wierzę, że taka jest wola boska. - zwierzał się nieraz detektyw na rodzinnych spotkaniach - Myślę, że nie sprostałbym wychowaniu takich brzdąców. Te młode to teraz piją, palą i siedzą na tych telefonach. Nic się nie uczą!
   Rodzina Edwarda pochwalała jego entuzjazm i zapał do pracy. I pomimo, że wykonywał dośc dziwny zawód jak na ówczesne czasy, zyskał sympatię zarówno sąsiadów jak i ludzi którzy przychodzili do niego szukać pomocy.
- Teraz nikt nie przychodzi. - kryje łzy mężczyzna - Żona ciągle w robocie a ja tylko siedzę i rozmyślam. No, ale co innego mi pozostało? - pyta sam siebie, patrząc w lustro. Jego ciągłe rozmyślania, przerwało pukanie do drzwi. Wstał i powoli poczłapał do drzwi. Ostrożnie je otworzył i ujrzał dziwnie ubranego młodzieńca.
- Dzień dobry! Pan Detektyw Wstążka? - zapytał chłopiec.
- Tak! - orzeźwił się Edward - W czym mogę pomóc?
Chłopiec nic nie mówiąc wszedł do środka i jak niby nic, podszedł do stołu i wziął parę łyczków ,,Wstążkowej" herbaty.
- Co ty robisz?! - oburzył się nasz bohater.
- Prowadzę stronę - rzekł najspokojniej w świecie chłopiec, odkładając napój.
Wyrwany z kontekstu staruszek, zmieszał się nie wiedząc co powiedzieć.
- Wie Pan! Taką internetową, na komputerze. Prowadzę ją dość długo, w piątek mija dokładnie rok. - tłumaczył przybysz - Czy zechciał by Pan mi pomóc w realizacji jubileuszu? Bardzo mi zależy.
Detektyw patrzył na chłopca jak osłupiały. Nie wiadomo czy to jego strój, czy jego wypowiedzi tak go zszokowały. Wciąż starał sobie przypomnieć, gdzie widział tego dziwnie ubranego młodzieńca. Wyglądał znajomo.

Podpowiesz Wstążce, kto go odwiedził? 

Dodano: 25 czerwca, 20:00
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja