Ziemia Pszemka
Uśmiechem zdobywać świat

Z Pszemkiem do przyszłości

Grudniowy wieczór  2018 

Jest 21 grudnia, godzina 15:35. (dla ścisłości piątek)
Pszemek tl z ciężkim bagażem pełnym maturalnych zestawów i innych ważnych papierów doczołgowywuje się do domu.
W środku witając się rutynowo: ,,Siema!" z mamą i młodszymi braćmi, wchodzi po schodach do swojego pokoju,
rzuca torbę na bok i przebiera się w zwykłe, wiejskie ciuchy.
Zupkę ciepłą i podpieczone kotleciki wciamał szybko przepijając miodową herbatą i zadowolony wskoczył do ciepłego łóżka. Mamy to!
Przerwa świąteczna trwająca aż 11 dni. Szkoda tylko, że zleci ona szybko.
Mimo faktu, że wszystko mija, otulony w puszystą kołdrę bloger, włączył YouTube'a i począł śledzić vlogerskie poczynania swoich ulubionych YT'erów typu Gonciarz. Jednak ileż można!

Wybija 16:21.
Nie zastanawiając się długo opuszcza swoje wygodne łoże i postanawia wyruszyć rowerowo do znajomej sąsiadki hodującej kury. Aura w miarę na to pozwala, w końcu globalne ocieplenie nie ma żadnej ochoty zsyłać nam śniegu. Trochę pokropi, asfalt mokry, ale jechać się da.
Wcześniej zajechawszy do pobliskiego sklepu ,,SkropKotka" kupił sobie 6 niebieskich kwaśnych kulek mieszczących się w dwójce PLN, jakieś picie oranżadowo-czerwone i coś jeszcze.
Po kwadransie dociera do swojej farmerskiej idolki i wcina się do niej na rozmowę, głównie o życiu.
,,Jestem już poniekąd znudzony tym wszystkim, jedno i to samo pierdzelenie w kółko - narzeka - Nie wiem jak to ująć, ale powiem wprost. Szukam sensacji!"
Poczciwa ciotka nieco uwalona błotem i ciągnąca za sobą krowi zapaszek od lat zajmuje się zwięrzętami. Jednak pół godziny po tej rozmowie miała odkryć przed Pszemkiem swoją tajemnicę.
,,Pracowałam nad czymś z moim znajomym z Rokitna. I muszę Ci się otwarcie przyznać, chcę byś TO wypróbował."
Nie namyślając się długo zaprowadziła internautę do stajnii z końmi i zapaliwszy światło rzekła:
,,Widzisz na końcu tę miedzianą skrzynię? Otwórz ją!"
Podszedł i zrobił co nakazała mu znajoma. I jego oczom ukazał się taboret wyłożony miękką poduszką i jakieś ekraniki. Zdziwił się niezwykle i pisnął"
,,Hmm... Nie chcę wyjść na pseudomarzyciela czy coś, ale... Czy to jest wehikuł czasu?"
Ciotka nie odpowiedziała jakoś tak dosadnie, tylko zamonologowała:
,,Jeśli życie Cię nudzi i masz jakieś niespełnione plany lub błędy które chciałbyś naprawić to teraz możesz to zrobić. Będziesz pierwszą osobą w historii, która przeniesie się w czasie, w którym kierunku to już zostawiam Tobie. Palcem możesz przewijać cyfry tak by ustawić dogodną dla siebie datę, lokalizację ustawiasz synchronizując wskazane miejsce z sieciowej mapy ze sprzętem a tu są guziki segregujące."
Pszemek ocierał oczy ze zdumienia siedząc wygodnie w taborecie i poprawiając bordową podusię.
,,Nie wiem co powiedzieć w sumie, ale..." - urwał i wystukał na monitorze 24/06/2018.
Uśmiechnął się błyskotliwie do Asii.
,,Co to za data?" - spytała.
,,Wtedy upiłem się alkoholem." - rzekł bez wahania - ,,Przez kilka następnych dni miałem kaca, a potem przez całe wakacje wrzucałem setki postów w internecie o Bogu, cytując Biblię i głosząc Koniec Świata."
Asia słuchała ze zrozumieniem.
,,Wpłynęło to bardzo na moją reputację i stronę, myślałem, że zostanę porwany do niebios i usunąłem ją na długie miesiące. Chcę to naprawić" - gadał podekscytowany - Odsyskam te dni. Tego dnia nie tknę tego cholernego wina!"
,,Hmm..." - zastanowiła się farmerka - To już się wydarzyło. Wino zostało tamtego dnia przez Ciebie wypite. Cofając się w czasie, wskakujesz na nową pętlę czasu tj. tworzysz nową historię. Twoim zadaniem nie będzie powstrzymać siebie przed uchlaniem się, ponieważ już to zrobiłeś. Jeśli chcesz stworzyć nową historię, będziesz musiał powstrzymać swojego duplikata, tj. Twoją wersję z nowej osi czasowej."
Pszemek nieco się zmartwił.
,,Czyli nie zmienię swojej przyszłości?"
32-letnia dziewczyna zamilkła. Nie wiedziała jak to ująć.
,,Zmienisz, ale nie w tym sensie co myślisz. Zresztą, bez wględu na wszystko, na pewno będzie to epokowe wydarzenie."

Spojrzała na zegarek. Było po siedemnastej.
Zdeterminowany 18stolatek zamyka drzwiczki od skrzyni machając Cioci na pożegnanie, dopisuje godzinę i wciska żółty guzik.
Coś zamigotało i grzmotnęło uderzeniem.
Poczuł jak wszystko rozpływa się we mgle.
Nawet cyfry przed nim zaczęły wirować.
Zdążył zapamiętać tylko godzinę.

O godzinie 17:16 odszedł na zawsze ze swojego normalnego świata.
I wstąpił do niezwykłego...

24 czerwca 2018

Jest godzina 15:00. (dla ścisłości niedziela)
Jakby się tak przyjrzeć widzimy Pszemka, chyba pijanego.
Oczy przeciera i wychodzi ze srebrnej kapsuły.
I widzi ,,Zajazd u Zylwka", restaurację w której odbyły się chrzciny córki jego znajomego.
Czy zepsuł wtedy imprezę? Z jego wspomnień wynika, że niewiele zła się stało. Z SMSów, które wtedy prowadził można wywnioskować, że po alkohol sięgnął wpół do 16stej. A karuzela smutnych zdarzeń potoczyła się dalej. Pszemek parkuje wehikuł kilkadziesiąt metrów od restauracji, przy ścianie lasu i zakrywa liśćmi, by nikt nie śmiał go oglądać a co dopiero do niego wchodzić.
Nie wie jak ma zmienić bieg wydarzeń. Nikt nie może go zobaczyć.

Wybija 15:19.
O tej godzinie Pszemek wejdzie do toalety zanim sięgnie po alkohol.
Tak bynajmniej wynika z uzyskanych screenów rozmów. Jednak jest mały problem.
,,Cofając się w czasie stworzyłem nową oś czasu, nową historię. Na tej osi są dwa Pszemki. Mam jednak nadzieję, że nikt nie przywiązuje zbytniej wagi do tego, czy siedzę sobie na zewnątrz restauracji czy w środku. Pomyślą, że po prostu szybko się przemieszczam."

Dodano: 20 grudnia 2018, 21:20
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja